Testuję plecak na grzyby 50 litrowy FOREST 50

Testuję plecak na grzyby 50 litrowy FOREST 50
Udostępnij:
  •  
  •   
  •  

Kilka dni temu dostałem do testowania plecak na grzyby który w tym roku będę eksploatował cały sezon i dzielił się z Wami opinią na temat jego przydatności i trwałości.

Tak wygląda ten plecak – jest produkcji włoskiej nazywa się Forest 50

Techniczny plecak specjalnie zaprojektowany do zbierania grzybów. Posiada wyściełany tył oraz paski biodrowe. Po łatwym demontażu wewnętrznego kosza siatkowego, może być używany jako zwykły plecak. Wewnątrz znajduje się również siatkowy panel rozdzielający kosz na dwie mniejsze komory po umiejscowieniu go w połowie wysokości plecaka. Wyposażony jest również w pojemne kieszenie boczne, jedną frontową i w kapturze.

pojemność – 50L
waga – 2600 gr.
tkanina – MAR-TEX
rozmiar – 53x35x28cm

link do sklepu >>> https://fraya.pl/index.ph

W poprzednim tekście wspominaliśmy pobieżnie, że we Włoszech każdy grzybiarz musi posiadać oficjalną legitymację, będącą dokumentem uprawniającym go do zbioru grzybów. Jest to urzędowy dokument, płatny, a stawka zależy od władz regionu, w jakim dana osoba chce oddawać się swej pasji. W niektórych regionach kraju uzyskanie uprawnień wiąże się z odbyciem kursu mikologicznego, czyli z wiedzy o grzybach. Ponadto grzybiarze są odpowiednio instruowani, jak powinni przygotować się do wyprawy, ile kilogramów wolno im zebrać, oraz w których godzinach wolno im „grzybobrać” – a są to ściśle określone ramy czasowe!


Włosi, jako profesjonaliści, z legitymacjami i dyplomami, mogą zatem być stawiani jako wzór prawidłowego grzybiarstwa w Europie – to naród, który z grzybobrania uczynił poważną naukę i sztukę nieodstępną dla każdego! Trudno zatem dziwić się, że nie pójdą oni oddawać się tej elitarnej rozrywce w sposób nonszalancki i bez odpowiedniego przygotowania. To właśnie znana włoska firma Marsupio, produkująca głównie plecaki i torby outdoorowe oraz myśliwskie, zaprojektowała dwa modele wyjątkowych plecaków na grzyby – model FOREST 35 BIS oraz FOREST 50.


Pierwszy model to jednokomorowy, trzydziestopięciolitrowy plecak pokryty na przedzie siateczką. Wyposażony jest w dwie frontowe kieszenie i płaską kieszeń na klapie, w których zmieszczą się portfel, telefon, nożyk, czy klucze. Na boku znajduje się kieszeń na zamek, w której można schować cienką kurtkę, czapkę, albo kanapki, zaś po drugiej stronie specjalna kieszeń na bidon, termos, czy butelkę z wodą.


Drugi model jest większy i całkiem zabudowany, a siatka oddzielająca dwie komory plecaka znajduje się wewnątrz, umiejscowiona na specjalnym stelażu. Również posiada frontową kieszeń, jednak znacznie większej pojemności, dwie boczne i jedną w klapie zamykającej górną część.


Z pewnością wielu polskich grzybiarzy uzna taki plecak lub torbę za nowomodne wymysły, czy zbyteczne fanaberie – przyzwyczajeni do tradycyjnego koszyka, lub szerokiej marketowej plastikowej torby. W czym taki plecak będzie górował nad wyżej wymienionymi? Zalet i przewag jest wiele. Po pierwsze, plecaki Marsupio posiadają system wentylacji, który „wietrzy” zawartość i nie pozwala jej zaparzyć się podczas upalnych dni. Wykonane są dodatkowo z oddychającego materiału, odpornego na zabrudzenia, zawilgocenia, oraz wodoodpornego. Ich konserwacja jest banalnie prosta, bowiem wystarczy wytrzepać i przetrzeć je morką szmatką, aby przywrócić do „stanu fabrycznego”, w przeciwieństwie do wiklinowego kosza, którego dokładne doczyszczenie jest niemal niemożliwe.

Materiał jest wytrzymały, odporny na zaciągnięcia, przetarcia, zahaczenia o ciernie czy zarośla – w przeciwieństwie do obrzydliwych, plastikowych reklamówek wytrwa w świetnym stanie wiele lat, nie generując stosu śmieci. Dzięki przegrodom w komorze można segregować grzyby na bieżąco, co zdecydowanie ułatwia później rozdzielenie ich i posortowanie. Dodatkowe kieszenie uwalniają nas od licznych problemów: do czego zapakować portfel, kluczyki od samochodu, czy brać pelerynę przeciwdeszczową, czy warto spakować kanapki i do czego schować butelkę wody? Z plecaka FOREST 50 można korzystać zawsze w tradycyjnej formie, po usunięciu stelaża z siatkami na grzyby – swoim wyglądem zewnętrznym nie odbiega w żaden sposób od tradycyjnych plecaków myśliwskich i outdoorowych. A fundamentalna zaleta, którą zostawiliśmy jako wisienkę na torcie, to umożliwienie grzybiarzowi swobodnego posługiwania się obydwoma rękami, bez konieczności odkładania kosza czy torby – niosąc swój bagaż na plecach mamy pełną swobodę ruchu, oraz wygodę nieobciążonych niczym rąk.

Jeżeli natomiast trafimy na wyjątkowo obfite w „trofeum” miejsce, plecak FOREST 35 BIS można przeobrazić tak, by jego szelki założyć jak pas od torby – przez ramię – i tylko pakować hurtem do komory pyszne znaleziska. Także w tym wypadku obie ręce pozostają wolne i nieobciążone.
Powoli coraz więcej osób przekonuje się do idei plecaka na grzyby, odkrywając ich estetyczny wygląd, bardzo wytrzymały i trwały materiał, pakowność i łatwość czyszczenia. Nie można pominąć wielofunkcyjności: wczesną wiosną i późną jesienią na wyprawy górskie – od czerwca do października na grzyby. Zachęcamy zatem do zapoznania się z naszą ofertą w tym zakresie i poważnego zastanowienia się, czy na nadchodzący wielkimi susami sezon nie warto zaopatrzyć się w taką, jakże  przydatną i praktyczną „fanaberię”.

nk do sklepu >>> https://fraya.pl/

Wyświetleń: 47


Udostępnij:
  •  
  •   
  •