Dzisiejszy dzień zaczął się dla nas bardzo wcześnie… o godzinie 2:00 pobudka i w samochód. Pojechaliśmy w okolice Kłodzka pozałatwiać swoje sprawy i w drodze powrotnej, zmęczeni i niewyspani postanowiliśmy zajrzeć do przypadkowego lasu Szczęśliwy traf chciał, że wjechaliśmy do Szczytnej niedaleko Kłodzka. Powiem tak… podgrzybków znaleźliśmy tylko kilka (0,5 kg które właśnie się suszy w suszarce wygranej w zeszłorocznym konkursie… przypominam o tegorocznej edycji ponieważ również wystartuję z grzybkami z dzisiejszej wyprawy… nie, nie… dzisiaj tych zdjęć tu nie zobaczycie
)
Ale wracając do tematu , dosłownie na każdym kroku były pięknorogi największe
znalazłam takiego o to grzybka i nie mam pojęcia co to za jaki pewnie również jakiś pięknoróg ale nie potrafię nic dopasować
był duuuużo grubszy od pozostałych i jakiś taki pomarszczony….
były muchomory, gołąbki wymiotne ( piekły jak diabli w ), bardzo dużo ponurników aksamitnych
duża jakaś koralówka … lakownica spłaszczona…
tu nie mam pewności ale wydaje mi się, że to lakówka ametystowa, siedzuń sosnowy oraz wszędobylskie „oszusty” czyli goryczaki żółciowe
jajko sadzone oraz kilka uroczych par oraz inne, śliczne grzybki
teraz wisienka na torcie a raczej muchy na …. czyli sromotnik smrodliwy
+ bonus